poniedziałek, 2 listopada 2026

Rejestr Urbanistyczny potrzebuje API, a nie tysięcy godzin ręcznej pracy

Jeśli Rejestr Urbanistyczny ma faktycznie zawierać kompletne informacje z całej Polski, to musi umożliwiać automatyczne przekazywanie danych.

Do 30 listopada gminy muszą wprowadzić do Rejestru Urbanistycznego obowiązujące plany miejscowe. W dobie cyfryzacji, szybkiego Internetu i AI pracownicy gmin muszą jednak wszystko wpisywać ręcznie. Plan po planie. Jest to co najmniej niezrozumiałe, a gdy poświęciłem sprawie więcej czasu, zacząłem wręcz oceniać to jako działanie destrukcyjne.

• Każdy sobie rzepkę skrobie 

Sam pomysł Rejestru Urbanistycznego jest słuszny i popieram ideę jednego miejsca z danymi. To mityczne jedno miejsce, w którym można sprawdzić plany, uchwały, a w przyszłości także decyzje, jest czymś, na co branża czekała latami. Niestety, jego powstanie to dopiero początek tej długiej i wyboistej drogi. Rejestr trzeba jak najszybciej zapełnić kolejnymi danymi, a potem utrzymać w aktualności. W zasadzie nic prostszego. Tyle że obecnie realizuje się to tysiącami – dosłownie – rąk urzędników w samorządach. 

Zmiany w Rejestrze mogą być obecnie wprowadzane jedynie przez pracownika urzędu, który loguje się za pomocą profilu zaufanego i dla każdego planu przechodzi tę samą ścieżkę. Musi przygotować komplet informacji opisowych, zakres przestrzenny i układ współrzędnych, usunąć z pliku GML podpis przewodniczącego rady, przepisać wszystko do pól formularzy. Wgrywa szkic, przeprowadza walidację, sprawdza wszystko pod względem merytorycznym i dopiero wtedy publikuje.  Jeśli coś się nie zgadza – a przy starszych planach zdarza się to często, choćby z powodu granic, które mogą nie mieć identycznej liczby punktów wspólnych – zaczyna się szukanie przyczyny.

Opisany proces nie jest ani wydajny, ani optymalny, ani nawet tani. Najbardziej boli jednak fakt, że wszystkie te dane są już odpowiednio przygotowane. Gminy trzymają plany w systemach informatycznych, często w plikach GML przygotowanych dokładnie według wymagań ministerstwa. Zamiast zapewnić bezobsługowy, płynny strumień przekazywania informacji, urzędnik bierze dane cyfrowe i ręcznie przenosi je do innego systemu, który też jest cyfrowy. Potrzeba tutaj rozwiązania, które da same plusy i w tej historii jest to realne.

• Czym właściwie jest API 

Odpowiedzią na opisany wyżej problem, swoisty błąd „by design” RU, jest właśnie API, czyli interfejs programistyczny do komunikacji. Upraszczając, to umówiony sposób, w jaki dwa programy rozmawiają ze sobą bez pośrednictwa człowieka. Jeden wysyła dane w określonym formacie, drugi je przyjmuje, sprawdza i odsyła odpowiedź. Lubię porównanie z gniazdkiem elektrycznym. Kabel już mamy, bo gmina ma dane, a rejestr – funkcje do ich przyjęcia. Brakuje definicji wtyczki i gniazdka, żeby ten kabel czymś zakończyć i wpiąć się w działającą infrastrukturę.

Nie ma w tym nic egzotycznego – tak od lat współpracują systemy EZD, programy podatkowe i dziedzinowe różnych producentów, tak działa wiele rejestrów państwowych. Nikt przecież nie oczekuje, że księgowa będzie przepisywać dane z jednego programu do drugiego. 

• Czas to nasz wróg 

Według danych GUS opracowanych przez prof. Przemysława Śleszyńskiego z IGiPZ PAN, na koniec 2021 roku w Polsce było około 60 tys. obowiązujących planów miejscowych (źródło). Przyjmując bardzo ostrożnie, że co roku przybywa ich około tysiąca, na dziś powinniśmy spodziewać się co najmniej 65 tys. MPZP. W rejestrze jest na razie ok. 4,7 tys. (stan na koniec października). Zostało więc ponad 90% pracy i niespełna miesiąc do oficjalnego terminu.

Spróbujmy to policzyć. Najpierw zastanówmy się, ile trwa wprowadzenie jednego planu. Przyjmijmy ostrożnie, że ponad pół godziny. Gdy zsumować kroki z materiałów i prezentacji ministerstwa, wychodzi raczej godzina – i to przy założeniu, że nie wystąpią problemy, np. przeoczone nakładanie granicy z poprzednim planem. Nawet przy tak ostrożnym założeniu mówimy jednak o kilkudziesięciu tysiącach godzin pracy urzędników w skali kraju. Po przeliczeniu na pensje to kilka milionów złotych, wydanych tylko po to, żeby do rejestru w sposób manualny trafiły plany, które już obowiązują. A przecież trzeba jeszcze uwzględnić nowe plany, procedury planistyczne, decyzje, wnioski itd., które w kolejnych latach będą trafiać do rejestru. Samych decyzji wydaje się dziesiątki tysięcy rocznie. Kto i dlaczego zdecydował, że te koszty nie są w żaden sposób brane pod uwagę?

Średnia nie pokazuje, jak nierówno się to rozłoży. Typowa gmina może mieć kilka albo kilkanaście planów, więc pracownik spędzi nad tym dzień czy dwa. Ale np. Gdańsk ma niemal 800 obowiązujących planów, Wrocław niemal 600, a Warszawa ponad 400. Tam możemy liczyć czas w miesiącach pracy na pełen etat. Słyszałem głosy o tym, że już do gmin zgłaszają się firmy, które na zasadzie outsourcingu mają wprowadzać ręcznie dane do rejestru urbanistycznego w imieniu gmin. Nie wiem, czy taki był cel MRiT.

• Czy API oznacza ubezwłasnowolnienie samorządów i rządy firm informatycznych? 

Podczas wielu rozmów z naszymi klientami na temat API pojawiały się również pytania dotyczące kontroli nad wprowadzanymi informacjami. Póki co odpowiedzialność spoczywa na urzędniku, dlatego słusznie pojawiają się pytania, czy wprowadzenie API mogłoby prowadzić do niezamierzonych błędów. Czy dane mogą trafić do RU bez wiedzy urzędu? W mojej ocenie to w ogóle nie jest problem.

System gminy posiada już i przygotowuje treść: dane planu, plik GML, dokumenty do repozytorium. Jednym z ostrożniejszych wariantów mogłoby być rozwiązanie, w którym przez API wszystko trafia do rejestru jako szkic, a urzędnik od razu widzi wynik walidacji. Potem przegląda szkic i sam klika „publikuj” – dokładnie tak jak dziś. Automatyzujemy przepisywanie i wgrywanie, a nie decyzję o publikacji.

• Ile kosztowałoby API? 

Do tej pory nie możemy uzyskać żadnych konkretów w zakresie rozwiązania problemu ręcznego zasilania. Wysłałem swoje uwagi 2 lipca, niestety do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Nie wiem niestety, czy chodzi o brak wiedzy, brak wizji, brak wyobraźni czy brak pieniędzy. Mogę pokusić się o drobny komentarz w ostatniej kwestii. 

Zaznaczę, że nie znam rejestru od strony technicznej. Został on niedawno stworzony dla MRiT w ramach prac własnych COI, co pozwala przypuszczać, że mamy do czynienia ze stosunkowo nowoczesnym szkieletem i standardowymi rozwiązaniami. 

Jako firma, która od lat tworzy oprogramowanie dla samorządów, pozwoliliśmy sobie nieco pofantazjować i oszacować koszt dodania modułu komunikacyjnego do systemu takiego jak RU. W zależności od przyjętego podejścia i poziomu zaawansowania zaryzykowałbym stwierdzenie, że koszt wytworzenia API to od ok. 100 tys. zł za wersję podstawową do ok. 0,5 mln zł za wersję dość rozbudowaną – z pakietem zabezpieczeń i scenariuszy. 

Zacznijmy od tego, że przecież większość funkcji już w rejestrze jest: przyjmowanie plików, walidacja, publikacja itd. Są schowane za interfejsem www przeznaczonym dla pracowników urzędów. Trzeba je tylko w odpowiedni sposób udostępnić programom. Jest prawdopodobne, że strona rejestru korzysta już z wewnętrznego API, bo w nowoczesnych systemach to standard, więc roboty może być jeszcze mniej.

Oceniam, że najwięcej pracy wymagałyby dwie kwestie. Logowanie maszynowe zamiast ePUAP, np. certyfikatem albo innym zestawem parametrów przekazywanych gminie. Druga to obowiązkowe zabezpieczenia przed masowym zepsuciem danych, czyli limity, środowisko testowe, możliwość wycofania całej paczki i dziennik operacji. Oczywiście wraz z porządną dokumentacją dla dostawców. Wracając do kosztów, zwracam uwagę, że nawet górna granica mojego szacunku to niewielka część kosztu samego jednorazowego przepisania planów. A API pracuje potem przy każdej kolejnej zmianie na rzecz urzędników oraz właściciela rejestru.

• Co dalej 

Cyfryzacja z natury powinna odciążać urzędników, a nie dokładać im pracy polegającej na przepisywaniu treści z jednego pola do drugiego. Jesteśmy w takim momencie reformy, że referaty planowania mają na głowie uchwalenie POG albo dopiero co udało im się z tym uporać, a od 1 lipca otrzymały narzędzie do ręcznego wprowadzania, instrukcję, konferencję i termin do dotrzymania.

Ministerstwo zapowiada, że opinie gmin na ten temat zamierza zebrać w ankiecie. Zachęcam w takim razie przedstawicieli samorządów, aby jako najważniejszy punkt obowiązkowo wpisać tam postulat API, najlepiej z własnymi liczbami: ile planów, ile godzin, ile osób. 

Minęły cztery miesiące od udostępnienia rejestru. Według oficjalnych terminów został miesiąc. Zaczynam tracić nadzieję, że sposób zasilania rejestru został w ogóle przemyślany na etapie projektowania reformy. Bo jeśli był, a nikt nie wykonał powyższych obliczeń ani nie rozeznał rynku pod kątem kosztów utworzenia API, to trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z obstrukcją, a może wręcz z dywersją.

Zbigniew Malinowski, Geo-System Sp. z o.o.

czwartek, 29 października 2026

Podsumowanie seminarium on-line: „Planowanie przestrzenne w obliczu reformy”

28 października 2026 r. odbyło się bezpłatne seminarium on-line poświęcone planowaniu przestrzennemu. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność i bardzo dużą liczbę pytań. Poniżej przedstawiamy krótkie podsumowanie spotkania oraz omówienie tematów, o które pytano najczęściej. Na końcu wpisu znajdują się odnośniki do nagrania i pliku z pełną listą pytań i odpowiedzi.

Program seminarium

  • Nowości w portalach e-mapa – Karolina Turska przedstawiła podgląd plików GML dla planów miejscowych na mapie, nowe Centrum Pomocy dostępne po zalogowaniu oraz Geoportal 3D, uruchomiony obecnie dla Rumi, Opola i Pruszkowa.
  • Plany ogólne gmin – Grzegorz Bielasty omówił serwis rejestrplanowogolnych.pl, statusy planu ogólnego, identyfikator zbioru, dodawanie projektów POG na e-mapie oraz sprawdzanie plików GML (status, identyfikator zbioru, kod TERYT, zgodność z ewidencją GUGiK).
  • Wypis i wyrys z planu ogólnego – Kamil Radomyski zaprezentował generowanie wypisu i wyrysu w module iGeoPOG, w tym możliwość pominięcia stref, które obejmują działkę w znikomym stopniu.
  • Zaświadczenia z planów miejscowych i ogólnych – Zbigniew Malinowski omówił podstawy prawne i zakres zaświadczeń, orzecznictwo oraz zasady naliczania opłaty skarbowej.
  • Ewidencja zbiorów i usług danych przestrzennych – Oliwia Horbaczewska przedstawiła zasady zgłaszania zbiorów do ewidencji prowadzonej przez Głównego Geodetę Kraju, najczęstsze błędy w zgłoszeniach (organ, jednostka, REGON, podstawa prawna) oraz sprawdzanie niespójności w raporcie zbiorów.
  • Rejestr Urbanistyczny – najczęstsze pytania – Bartłomiej Smoczyński omówił źródła wiedzy o Rejestrze, pobieranie plików GML dla planów miejscowych z serwisów e-mapa, zakres i terminy udostępniania danych oraz najczęstsze błędy zgłaszane przez gminy: nakładanie się planów, formularz metadanych zbioru i niezgodność ze schematem aplikacyjnym.
  • Rejestr Urbanistyczny w praktyce – Zbigniew Malinowski przedstawił szacunki czasu i kosztów ręcznego wprowadzania planów do Rejestru oraz postulat udostępnienia interfejsu API, który umożliwiłby automatyczne przekazywanie danych z systemów gmin. Przypomniał również, że Geo-System nie świadczy usługi ręcznego wprowadzania danych do Rejestru w imieniu gmin.

Najczęściej powtarzające się pytania

W trakcie seminarium otrzymaliśmy kilkadziesiąt pytań. Najwięcej z nich dotyczyło tego, co i gdzie należy zamieścić w Rejestrze do 30 listopada 2026 r. Ponieważ część odpowiedzi udzielonych w trakcie spotkania wymaga uzupełnienia, poniżej przedstawiamy najważniejsze zasady. Pełna lista pytań wraz z odpowiedziami znajduje się w pliku do pobrania.

Ze względu na różny stan starsze plany mogą i de facto powinny trafić do Repozytorium. Plany obowiązujące 1 października 2026 r. udostępnia się w sekcji Akty planowania przestrzennego, a pliki GML utworzone do 30 września 2026 r., które nie przechodzą walidacji, gromadzi się w Repozytorium. Dotyczy to m.in. planów pierwotnych i ich zmian, które nakładają się na siebie – w sekcji APP udostępnia się najnowszy akt, a starsze, kolidujące z nim akty można zamieścić w Repozytorium bez samodzielnego przycinania plików GML.

Do Repozytorium trafiają także materiały z BIP. W trakcie seminarium wskazaliśmy, że dla planów uchwalonych przed 1 października 2026 r. wystarczy udostępnić ostateczną wersję aktu. Dotyczy to wyłącznie planów, które weszły w życie przed 24 września 2023 r. Zgodnie z informacją MRiT do 30 listopada 2026 r. w Repozytorium udostępnia się również informacje i dane opublikowane w BIP od 24 września 2023 r. do 30 września 2026 r. W praktyce oznacza to m.in.:

  • wnioski o sporządzenie lub zmianę planu – złożone od 24 września 2023 r. i udostępnione w BIP; nowe wnioski od 1 października 2026 r. udostępnia się na bieżąco w Rejestrze,
  • ogłoszenia – wszystkie ogłoszenia z procedury, które dotąd trafiały do BIP, a nie tylko te dotyczące konsultacji społecznych,
  • pozostałe dokumenty procedury – m.in. projekty, prognozy oddziaływania na środowisko i uzasadnienia udostępnione w BIP.

Od 1 października 2026 r. Rejestr zastępuje BIP jako miejsce udostępniania tych informacji. 

Materiały



Bezpłatne seminarium online: Poznaj program SmartGML

4 listopada o godz. 10:00 zapraszamy na bezpłatne seminarium on-line pt.:

Poznaj program SmartGML

Aplikacja jest przeznaczona przede wszystkim dla geodetów, ponieważ znacząco usprawnia pracę z danymi w formacie GML dotyczącymi baz EGiB, GESUT i BDOT500, wykorzystywanymi przy realizacji prac geodezyjnych. Umożliwia również wysoki poziom automatyzacji procesu tworzenia operatu technicznego. Pozostałym użytkownikom SmartGML ułatwia natomiast korzystanie z danych PZGiK, które obecnie są udostępniane przede wszystkim w formacie GML.

Seminarium poprowadzi autor aplikacji – dr hab. inż. Waldemar Izdebski.

Tematyka:
  1. SmartGML – założenia i wprowadzenie do aplikacji
  2. Omówienie podstawowych narzędzi
  3. Automatyzacja tworzenia operatu
  4. Integracja z ePODGiK – automatyzacja pracy w powiatach pracujących w tej technologii

Udział w seminarium jest bezpłatny, jednak ze względu na ograniczoną liczbę miejsc konieczna jest wcześniejsza rejestracja. Formularz zapisów jest dostępny pod adresem:

REJESTRACJA NA SEMINARIUM

Po rejestracji, każdy z uczestników otrzyma, na podany podczas rejestracji adres e-mail, automatyczną wiadomość z potwierdzeniem wraz ze szczegółami wydarzenia i linkiem do seminarium.

Rejestracja na seminarium oznacza, że użytkownik zapoznał się i wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych oraz akceptuje politykę prywatności dostępną na stronie https://polska.e-mapa.net/rodo/.

wtorek, 27 października 2026

Podgląd plików GML z planem ogólnym gminy (POG) na e-mapie

Na początku października pisaliśmy o rozbudowie narzędzia e-mapy, które umożliwia wczytanie plików GML z danymi EGiB, BDOT500 i GESUT do podglądu na mapie. Narzędzie otrzymało kolejną aktualizację – od teraz obsługuje również pliki GML z planem ogólnym gminy, zarówno w wersji projektowej, jak i uchwalonej.

Przypominamy, że podobnie jak poprzednio plik nie jest wysyłany na serwer – jest wczytywany wyłącznie do pamięci przeglądarki, a po jej zamknięciu dane znikają. Dzięki temu gmina lub wykonawca może bezpiecznie sprawdzić plik przed jego przekazaniem do Rejestru Urbanistycznego.

Po wgraniu pliku GML narzędzie samo rozpoznaje, że jest to plik POG, a w sekcji „Wczytane pliki” pojawiają się podstawowe informacje o planie wyświetlane na podstawie zawartości pliku. Mapa przybliża się do obszaru, którego dotyczy plan. Kolejne pliki można dodawać przyciskiem „Dodaj GML”, a wczytany plik zastąpić lub usunąć ikonami obok jego nazwy.
 

Wczytany plik jest pogrupowany w drzewo warstw: „Plan ogólny” (granica planu oraz obszary uzupełnienia zabudowy – OUZ) i „Strefy planistyczne”. Przy każdej warstwie widoczna jest liczba obiektów, a każdą z nich można włączyć lub wyłączyć. Przyciski „Pokaż wszystkie”, „Ukryj wszystkie” i „Zwiń/rozwiń” przyspieszają pracę, a ikona lupy przy warstwie przybliża mapę do jej obiektów.
Lista „Prezentacja stref planistycznych” pozwala zmienić sposób wyświetlania danych. Oprócz domyślnego widoku według rodzajów stref dostępne są cztery kartogramy, każdy z legendą:
  • intensywność zabudowy – maksymalna nadziemna intensywność zabudowy w skali od 0 do wartości powyżej 10;
  • wysokość zabudowy – maksymalna wysokość zabudowy w metrach;
  • udział powierzchni zabudowy – maksymalny udział powierzchni zabudowy w procentach;
  • minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej – w procentach.
Dzięki temu na jednej mapie widać, gdzie plan dopuszcza zabudowę najintensywniejszą i najwyższą, a gdzie ogranicza ją do niewielkich wartości. Jest to też prosty sposób na wychwycenie wartości odstających lub brakujących – obszary bez wskaźnika są oznaczone jako „0 / brak”.


W panelu dostępne są dodatkowo suwak przezroczystości warstwy GML, opcja podświetlania obiektu po kliknięciu oraz wybór koloru zaznaczenia, co ułatwia czytelne porównanie z podkładem mapowym.

Kliknięcie dowolnego obiektu na mapie otwiera zakładkę „Informacja”. Widać w niej m.in.:
  • kod, nazwę i przynależność obiektu (np. do granicy planu ogólnego),wymiary obiektu – pole powierzchni, obwód i liczbę wierzchołków;
  • metrykę obiektu – m.in. identyfikator, oznaczenie, datę obowiązywania;
  • wskaźniki zabudowy przedstawione w formie pasków – intensywność, udział powierzchni zabudowy, wysokość oraz minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej;
  • status, nazwę, profil podstawowy, profil dodatkowy.
Przycisk „Przybliż” centruje mapę na wybranym obiekcie, a „Kopiuj atrybuty” kopiuje jego dane do schowka – przydatne przy zgłaszaniu uwag lub korekcie pliku.
 

Kontrola statusów i zgodności z ewidencją

Po wczytaniu pliku, oprócz widoku na mapie, sprawdzane są również statusy wszystkich obiektów w pliku. Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami w pliku GML mogą znaleźć się statusy:
  • w opracowaniu – etap przystąpienia, czyli dane projektowe na początku prac,
  • w trakcie przyjmowania – projekt planu oraz plan uchwalony, ale jeszcze niewchodzący w życie,
  • prawnie wiążący lub realizowany – plan, który wszedł w życie,
  • nieaktualny – plan, który już nie obowiązuje.
Status powinien zostać zmieniony w każdym obiekcie występującym w pliku (nie tylko w granicy opracowania), a przy zmianie statusu na „prawnie wiążący lub realizowany” data „obowiązuje od” powinna być datą wejścia w życie planu. Poniżej przykład komunikatu dla pliku, w którym status został zmieniony nie dla wszystkich obiektów:
 
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w terminie do 30 dni od podjęcia uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia POG należy utworzyć pierwszą wersję tzw. „danych projektowych” (więcej informacji na stronie). Utworzenie pierwszej wersji danych przestrzennych jest możliwe dopiero po zgłoszeniu i ujawnieniu zbioru planu ogólnego w EZiUDP. Po ujawnieniu zbioru w ewidencji otrzymuje on unikalny numer, który następnie musi zostać zamieszczony w pliku GML dla POG. Narzędzie porównuje numer zbioru z pliku z numerem w ewidencji GUGiK i pokazuje niezgodność, jeśli pod danym identyfikatorem zarejestrowany jest inny rodzaj zbioru (lub nie istnieje).

Poniżej przykład komunikatu dla pliku, w którym zamieszczony numer zbioru nie jest zbiorem POG (w ewidencji jest to zbiór danych przestrzennych dla miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego).
 

Narzędzie nie zastępuje walidacji w Rejestrze Urbanistycznym, ale pozwala przed wgraniem pliku sprawdzić, czy plik wczytuje się poprawnie, czy zakres przestrzenny jest właściwy, czy strefy mają uzupełnione wskaźniki oraz jaki status mają obiekty (np. „w trakcie przyjmowania” dla projektu planu). 

środa, 21 października 2026

SmartGML – nowy program do pracy z plikami GML

Z przyjemnością udostępniamy Państwu nowy program autorstwa Waldemara Izdebskiego do pracy z danymi geodezyjnymi – SmartGML, który obsługuje pliki GML baz EGiB, GESUT i BDOT500. Wykonawca otwiera w nim materiały otrzymane z ośrodka – pojedyncze pliki albo całą paczkę ZIP – i wprowadza zmiany wynikające z pomiarów. Dokumenty do operatu, czyli raporty i wykazy zmian danych ewidencyjnych, program generuje automatycznie. Całość opracowania, razem z dokumentami otrzymanymi z PODGiK i wytworzonymi w trakcie pracy, przechowywana jest w jednym pliku projektu.
 

Zgodność z przepisami była założeniem konstrukcyjnym, a nie dodatkiem: struktura danych wynika wprost z rozporządzeń, a wbudowane kontrole sprawdzają pliki przed przekazaniem do ośrodka i wskazują miejsca wymagające poprawy. Program korzysta też z usług sieciowych – podkładów z usług WMS, numerycznego modelu terenu i danych o osnowach i granicach z usług WFS – oraz pozwala prowadzić własne warstwy robocze obok danych z zasobu.

SmartGML nie jest kolejną wersją GEO-MAP czy GeoMapGML, lecz aplikacją napisaną od podstaw, z wykorzystaniem tego, co przez lata sprawdziło się w tych programach i dodaniem najnowocześniejszych obecnie rozwiązań technologicznych. Program jest efektem 35 lat doświadczeń autora w tworzeniu oprogramowania geodezyjnego oraz automatyzacji procesów w obszarze PZGiK i danych przestrzennych, a także prawie czterech lat pełnienia funkcji Głównego Geodety Kraju.

Udostępnienie SmartGML nie kończy rozwoju GeoMapGML – program pozostaje dostępny i nadal będzie rozwijany, ale zapewne w mniejszym zakresie. Użytkownicy GeoMapGML otrzymają możliwość płynnego przejścia z licencjami na aplikację SmartGML.
 
Program z pełną funkcjonalnością jest bezpłatny, natomiast wykorzystanie programu do celów komercyjnych wymaga zakupu licencji (koszt roczny 1000 zł netto + VAT). Użytkownicy komercyjni, oprócz licencji, zyskują również wsparcie techniczne, a także dodatkowe możliwości w aplikacji np. możliwość personalizacji wydruków z programu poprzez umieszczenie własnego logo.




Wersja instalacyjna dla systemów Windows i macOS, opis programu i filmy pokazujące pracę z aplikacją dostępne są na stronie smartgml.pl.